I am second - Shannon Culpepper

Posted: poniedziałek, 18 lutego 2013 by Gosia in Etykiety:
0

Czym jest odrzucenie? Czy to pozytywne odczucie? Czy zostałeś kiedykolwiek odrzucony? Jak się wtedy czułeś? Co myślałeś? Czy na całym świecie znalazłby się choć jeden człowiek, który choć raz w swoim życiu nie doświadczył odrzucenia? 




Biblia pełna jest opisów ludzi odrzuconych. Mojżesz i wszyscy Izraelici z racji swojego niewolnictwa byli odrzucani jako "ci gorsi" przez egipskiego faraona, Hiob czuł się zapomniany i odrzucony przez Boga i swoich przyjaciół, potem sami Izraelici, nie pamiętając tego, co kiedyś się z nimi działo, odrzucali posłanych do nich proroków. Odrzucony z powodu niskiego wzrostu i urzędu, który pełnił (celnik - stawiany w tamtym czasie na równi z wszelkim marginesem społecznym, np. prostytutkami), a także z powodu swojego dziwactwa (kto normalny wdrapuje się na drzewo, żeby kogoś zobaczyć?!) mógł czuć się Zacheusz. 

A oto mąż, imieniem Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek bogaty, pragnął widzieć Jezusa, kto to jest, lecz nie mógł z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wszedł na drzewo sykomory, aby go ujrzeć, bo tamtędy miał przechodzić.
 Łk 19, 2-4

Sam Bóg w osobie Jezusa Chrystusa był wielokrotnie odrzucany przez tych, którzy nie rozumieli Jego nauk.

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał go ubiczować. A żołnierze upletli koronę z ciernia, włożyli mu ją na głowę, przyodziali go w płaszcz purpurowy, a podchodząc do niego, mówili: Witaj, królu żydowski; i wymierzali mu policzki. 
 J 19, 1-3

Sytuacja Jezusa wcale tak mocno się nie zmieniła. Wciąż jest przez wielu opluwany i wyśmiewany. Wciąż doświadcza odrzucenia. Wciąż wielu do tego odrzucenia się przyczynia.Czy jesteś jednym z tych wielu?

I am second - nowy cykl Spotkań pod Sykomorą

Posted: sobota, 16 lutego 2013 by Gosia in
0


Biały fotel. Ciemne tło. Człowiek. Prawdziwa historia. Układanka, która dąży do jednego stwierdzenia: 

I am second. Jestem drugi.

Co skłania tak różnych ludzi (polityków, aktorów, muzyków, biznesmenów, sportowców...) do wypowiedzenia tych samych słów? Dlaczego zgadzają się, by filmiki z ich życiowymi zmaganiami i problemami krążyły po całym internecie? O tym w najbliższym cyklu Spotkań pod sykomorą, z którym startujemy już w niedzielę, 17.02.13

BIBLIA a archeologia

Posted: wtorek, 5 lutego 2013 by Gosia in
0

Załóżmy, że Biblia jest księgą natchnioną przez Boga (BIBLIA - spadła z nieba?). Wszystko ok. Jednak ma ona przecież tysiące lat! Skąd wiemy, że dzisiejszy tekst jest tym rzeczywiście pierwotnym i oryginalnym? Skąd pewność, że nie został zmieniony podczas wielokrotnego przepisywania, o coś wzbogacony lub czegoś pozbawiony? Nie jesteśmy w posiadaniu oryginałów, a w świetle tego, jak król Jojakim obszedł się ze zwojami odczytanymi mu przez Barucha (Ks. Jeremiasza 36), możemy nawet pokusić się o stwierdzenie, że z natchnionymi treściami nie zawsze obchodzono się tak,
jak by one na to zasługiwały. 

Trzeba jednak przyznać, że pomimo braku oryginałów, mamy niesamowicie dużo kopii (ponad 6000 w samym języku greckim) zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. I to kopii niejednokrotnie bardziej ze sobą zgodnych niż dzieła Szekspira, który nie żył przecież w jakiejś zamierzchłej przeszłości! Sami zastanówcie się zresztą, czy łatwiej uwierzyć Wam w wiarygodność wielu nieraz przebadanych pod różnymi kątami, skrzętnie przepisywanych i powielanych kopii czy w jeden oryginał, który ze względu na swą wartość zapewne byłby trzymany pod kluczem, z dala od ludzkich oczu, a jakiekolwiek badania z jego udziałem byłyby niemal niedopuszczalne.

Można postawić jednak jeszcze inne pytania. Na przykład, skąd pewność, że cała Biblia nie została po prostu od początku do końca wymyślona i potem w tej formie powielana? Skąd wiadomo, że, jak mówi Doda "napruty winem i palący jakieś niewiadomo jakie zioło", człowiek nie rozpoczął totalnie zmyślonej historii, którą potem kontynuowali inni, równie trzeźwi, ludzie? 

Choć nauka nie zna odpowiedzi na wszelkie zagadnienia, obecnie wiele odkryć archeologicznych potwierdza sporo biblijnych przekazów.

Potop
Choć geologia nie potwierdza potopu na skalę światową, to zgodnie z archeologią 7460 lat temu na zachodzie dzisiejszej Turcji miała miejsce katastrofa polegająca na przelaniu się wód z Morza Śródziemnego do Morza Czarnego przez niewielką cieśninę. Wszystko, co wówczas znalazło się na drodze owych wód, zostało zniszczone. Dla tamtejszych ludzi sytuacja ta miała zapewne wydźwięk globalny. Większość starożytnych ludów posiadało ponadto legendy o potopie, które przetrwały do dziś. W chińskim piśmiennictwie słowo "łódź" składa się ponadto z jednostek oznaczających pojemnik, naczynie (arkę?), liczbę osiem oraz ludzi, co zgadza się z biblijnym opisem obecności w arce Noego, jego żony, trzech synów i ich żon (w sumie 8 osób). 


Plagi i wyjście Izraelitów z Egiptu
Jeden z egipskich faraonów na stelli datowanej na ok. 1220 r. p.n.e. mówiącej o podbojach Syrii i Palestyny umieszcza wzmianki na temat Izraelitów. Został tam również wspomniany exodus datowany właśnie na XIII wiek przed Chrystusem mający miejsce za czasów faraona Merneptaha lub faraona Ramzesa II. Kolejny dokument, potocznie nazywany papirusem z Brooklynu mówi o "mnóstwie obcego ludu", a na jego tylnej stronie wymienione zostało ok. 100 imion pochodzenia semickiego (mogli więc to być właśnie Żydzi). Istnieje także tzw. papirus Ipuwera, w którym znajdują się miedzy innymi takie zdania: Zaprawdę, rzeka jest krwią, jednak ludzie piją z niej. Ludzie wzdragają się przed ludzkimi istotami i pragną wody. Czemuż zaprawdę, rzeka jest krwią. Jeśli kto się z niej napije, to odrzuca (to) jako ludzkie i pragnie wody. Dostrzega się odpowiednik zamiany wody w krew. W Tall ad-Dab w warstwie datowanej na połowę XIII wieku zespół znanego egiptologa i archeologa – Bietaka zaczął odkrywać na terenie miasta Awaris płytkie doły grobowe. Stwierdzono, że muszą to być groby ofiar jakiejś strasznej klęski. Ciała zmarłych nie były dokładnie chowane, a jedynie wrzucanie w pośpiechu do dołów. Co dziwne dla pochówków typu egipskiego nie umieszczono w grobach żadnych przedmiotów użytku codziennego. Bietak był przekonany, że są to groby zmarłych w wyniku jakiejś klęski lub epidemii. Czyżby potwierdzenie ostatniej z egipskich plag?

Nowy Testament a archeologia
W 1961 r. u wybrzeży Morza Śródziemnego, w Cezarei zespół archeologów pod kierownictwem Antonia Frovy odkrył na jednym z kamiennych bloków niekompletną łacińską inskrypcję, której słowa zrekonstruowano jako [Pon] tius Pilatus [praef] ectus Iudae - Poncjusz Piłat, prefekt Judei. W jednym ze starożytnych grobów pochodzących z czasów Chrystusa odnaleziono także misternie zdobioną kwiatowymi ornamentami skrzynię wskazującą na złożenie w niej szczątków kogoś dość wysoko postawionego. Inskrypcja zapisana po aramejsku, w języku ówczesnych Żydów, brzmi: Miriam, córka Jeszuy, Syna Kajfasza, Kapłana z Maaziah z Beth Imri. Słowa te wskazują, że szczątki należą prawdopodobnie do wnuczki Kajfasza - żydowskiego kapłana, który zgodnie z ewangelicznymi przekazami jako przewodniczący Sanhedrynu doprowadził do ukrzyżowania Jezusa. 
Istnieją także przekazy o wygnaniu Żydów za rządów Klaudiusza w roku 49 lub 50 z powodu zamieszek wokół osoby niejakiego "Chrestosa".



BIBLIA - spadła z nieba?

Posted: środa, 30 stycznia 2013 by Gosia in
0




Gdybyś miał okazję przez chwilę porozmawiać o wierze i świętych księgach z wyznawcą islamu, dowiedziałbyś się, że Koran został wyrecytowany Muhammadowi podczas bardzo bezpośredniego spotkania z aniołem Gabrielem. Ów człowiek wyjaśniłby Ci, że Koran jest napisany "czystym językiem arabskim", a wszelkie zmiany tekstu i jakiekolwiek ingerencje w treść są niedozwolone. Muzułmanie szczycą się bowiem nienaruszalnością swej księgi i jej niebiańskim pochodzeniem. 


A Biblia? Czy ona również "spadła z nieba"?
Zdecydowanie nie. Była pisana przez ludzi, którzy mieli własną, często odbijającą się w tekście osobowość (wystarczy chociażby porównać cztery sprawozdania z życia Jezusa - Ewangelie wg Mateusza, Marka, Łukasza i Jana). W jej tekście zaznaczają się cechy charakterystyczne dla kultury i czasu życia danego autora. Łukasz jako lekarz stosuje więc częstokroć terminologię medyczną; Mateusz jako piszący do Żydów bierze pod uwagę uwarunkowania judaizmu; Jan, będący przy krzyżu podczas śmierci Jezusa, przytacza fakty nieznane innym ewangelistom. 

Na czym w takim razie polega wyjątkowość Biblii?
Co takiego wyjątkowego jest więc w Biblii? Możemy przecież znaleźć mnóstwo książek odzwierciedlających cechy charakteru ich autorów, przytoczyć liczne przykłady pism pokazujących tło historyczne i kulturowe. 
Spójrzmy. Poszczególne księgi składające się na większą całość pisało ponad 40 autorów. Ludzi różnego pochodzenia i wykształcenia. Królów, dowódców, wieśniaków, filozofów, rybaków, celników, poetów, muzyków, uczonych, pasterzy... Znajdziemy w niej wydarzenia toczące się na przestrzeni niemal 2000 lat. Czyny Boga i relacje ludzi z Nim. Kataklizmy, wojny, życiowe tragedie, radości i święta mające miejsce w różnych miejscach i podczas rozmaitych okoliczności historycznych. Wszystko spisane w 3 językach za pomocą przeróżnych stylów literackich. 
Autorzy Biblii poruszyli mnóstwo tematów, częstokroć mocno kontrowersyjnych, mogących zostać przez nas nazwanymi mianem "tabu". A jednak jest ona całkowicie spójna. Opowiada o rzeczywistości od utraty raju po grzechu Adama i Ewy do odzyskania raju po mającym jeszcze się wydarzyć powszechnym zmartwychwstaniu opisanym w Objawieniu Jana. Mieści w sobie wciąż ten sam motyw - wiary - i koncentruje się na osobie głównego bohatera
- Jezusa. 

Jak to możliwe?
Jak to się dzieje, że tak różnorodna i obszerna księga jest jednocześnie tak zwarta, konsekwentna i logiczna? Przecież nie spadła z nieba! Owszem, nie spadła. Jednak została NATCHNIONA.

Całe Pismo przez Boga jest natchnione (...)
2 Tym 3, 16

Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.  
2 P 1, 21 

Miernik dobra

Posted: sobota, 26 stycznia 2013 by Gosia in
0



1. Starałem się być dobrym człowiekiem. 
2. Pomagałem charytatywnie. 
3. Kiedy zrobiłem coś złego, zawsze potem starałem się to jakoś naprawić. 
4. Chodziłem do kościoła.
5. ...

Niezależnie od tego, z którym zdaniem mógłbyś lub mogłabyś się zgodzić, poświęć kilka minut na filmik, którego miniaturkę widzisz powyżej.

Nie chcę powiedzieć Ci, że po śmierci ustawisz się w długiej kolejce, potem pokażesz komuś swoją teczkę, staniesz na wadze... NIE!
Jednak zostaniesz rozliczony. Niezależnie od tego, ile dobrego czy złego w życiu zrobiłeś. Pomyśl - na miejscu którego z tych ludzi się znajdziesz? 

Wigilia pod sykomorą

Posted: czwartek, 13 grudnia 2012 by Gosia in
0

W najbliższą niedzielę, 16 grudnia, zbieramy się w Cafe pod Sykomorą 
(czyli tutaj :) w nieco refleksyjnym klimacie przy stole pełnym frykasów -

ZAPRASZAMY NA WIGILIĘ!

W miłej atmosferze będziemy kontynuować temat (nie)wiarygodnej Biblii, 
tym razem zastanawiając się, czy jest zbyt cudowna, by być prawdziwa.

Ciemna strona mocy

Posted: czwartek, 29 listopada 2012 by Gosia in
0


Żyjemy w świecie sprzeczności. Z jednej strony napotykamy wielu racjonalistów, ateistów, ludzi wątpiących w istnienie jakiejkolwiek siły duchowej, z drugiej dostrzegamy przejawy niesamowitego zainteresowania religijnymi praktykami i filozofiami związanymi z Bliskim Wschodem. Ludzie ćwiczą jogę, uczestniczą w medytacjach, zasięgają porad u posługujących się SMS-ami i telewizyjnymi programami wróżek, dopatrują się w nich wyroczni mogących opowiedzieć im nieco o bliższej lub dalszej przyszłości. 

W tym świecie diabeł to czerwona postać ze spiczasto zakończonym ogonkiem, równie spiczastą bródką, różkami i widełkami służącymi mu do dźgania smażących się w kotle, groteskowo wyglądających ludzików. Taki obraz wywołuje raczej uśmiech niż faktyczny strach przed "księciem tego świata" (Ew. Jana 16, 11). A owemu księciu jest to tylko na rękę. Przecież może manipulować ludźmi o takim poglądzie, jak mu się podoba.

Gdzie bowiem tak naprawdę znajduje się diabeł? Czy siedzi gdzieś w podziemiach wśród buchających czerwonawo języków ognia? W jednym ze swoich listów apostoł Jan pisze: 


Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego. 
 1 J 5, 19

Szatan nie tylko jest na ziemi, może się po niej przechadzać i oglądać, co robimy i jak sobie żyjemy, ale i ma pewne prawa do wtrącania się w to życie:

Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan. I rzekł Pan do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz. Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego. Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny? Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju. Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego, co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył? Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana. I zdarzyło się pewnego dnia, gdy jego synowie i jego córki jedli i pili wino w domu swego najstarszego brata, że przybył posłaniec do Joba, mówiąc: Woły orały, a oślice pasły się obok nich. Wtem napadli Sabejczycy i zabrali je, a sługi pozabijali ostrzem miecza; uszedłem tylko ja sam, aby ci o tym donieść. Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: Ogień Boży spadł z nieba, spalił trzodę i sługi i pochłonął je; uszedłem tylko ja sam, aby ci o tym donieść. Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: Chaldejczycy wystawili trzy hufce, napadli na wielbłądy i zabrali je, a sługi pozabijali ostrzem miecza; uszedłem tylko ja sam, aby ci o tym donieść. Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: Twoi synowie i twoje córki jedli i pili wino w domu swego najstarszego brata. Wtem gwałtowny wicher zerwał się od pustyni i uderzył na cztery węgły domu, tak że on zawalił się na młódź i zginęli; uszedłem tylko ja sam, aby ci o tym donieść.
 Hiob 1, 6-19

Diabeł oskarża ludzi, starając się ich jak najbardziej przed Bogiem oczernić, podchodzi nas, kusi, robi wszystko, by skłonić nas do grzechu, jego ostatecznym celem jest odciągnięcie nas od Boga, złapanie w swoje sidła; to on dąży do tego, żebyś po śmierci nie znalazł się w miejscu do którego trafił Łazarz (http://pokoleniejc.blogspot.com/2012/11/smierc-i-co-dalej.html).

Szatan wraz ze swoją świtą może też człowieka opętać. W Nowym Testamencie Jezus bardzo często przypisuje pewne zachowania i stany ludzi właśnie zademonieniu. Ewangeliści używają takich określeń jak:
  • daimonizomai - zademoniony
  • en pneumti akatarto - w duchu nieczystym
  • eicheo pneuma akatarton - mieć/posiadać ducha nieczystego
  • daimonion echei - demona ma
Demony będące w człowieku mogą sprawić, że stanie się głuchy, niemy, niewidomy, że dowie się o rzeczach innym nieznanych. (Oczywiście fakt tego, że jakaś dziewczynka w twojej okolicy nie widzi otaczającego nas świata, a któryś z sąsiadów ogłuchł, nie oznacza jeszcze, że są opętani.) Działanie szatana, przejmowanie kontroli nad naszym życiem, a w efekcie nawet opętanie zaczyna się często bardzo niewinnie, od zwykłej zabawy w wywoływanie duchów, chęci poeksperymentowania, ciekawości, jak to będzie, jeśli... 




Dobrze byłoby jednak pamiętać, że strach jest tym, czym demony się karmią. Gdy Jan przebywał na zesłaniu, na wyspie Patmos, Bóg pokazał mu obrazy odnoszące się do przyszłości. W jednej z takich wizji Jan ujrzał, że:

I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć.
Obj. 12, 9-11

Jezus pokonał już śmierć, diabła i pochodzące od niego zło, zmartwychwstając po swoim ukrzyżowaniu. Kto wierzy w Jezusa nie musi się go obawiać!